Bez wyjaśnień.
Są zdjęcia, które powstają jak decyzja – szybko, pewnie, z jasnym planem. I są takie, które powstają jak odruch. Bez deklaracji. Bez scenariusza. Czasem wręcz trochę wbrew mnie: bo ja przecież miałem iść tylko na chwilę, tylko przejść przez miasto, tylko „zobaczyć co tam”. A potem okazuje się, że w tej chwili wydarzyło się coś […]